Wykonawcy i ekipy w terenie
Prowadzimy Twoją firmę remontowo-budowlaną w Mapach Google
Właściciel domu, który planuje zabudowę kuchni, rozbudowę albo remont pod klucz, ma otwarty jeden ekran: mapę. Przed telefonem sprawdza, dokąd ekipa faktycznie dojeżdża, jak wyglądają zdjęcia zakończonych realizacji i jak poprowadzono ostatni spór. Menedżer pilnuje, żeby obszar działania, portfolio i historia opinii mówiły prawdę o każdej ekipie, którą prowadzisz, a każdą zmianę zapisuje w panelu klienta.
Jedna lokalizacja od 300 zł miesięcznie
Porozmawiajmy o mojej wizytówceZgłoszenie jest bezpłatne i do niczego nie zobowiązuje; menedżer odpowiada w ciągu jednego dnia roboczego.
Jak właściciel domu wybiera wykonawcę na mapie
Nikt nie szuka firmy remontowo-budowlanej po nazwie, dopóki jej nie zna. Pierwsze zapytanie brzmi „firma remontowa w pobliżu”, „zabudowa kuchni [miasto]”, „naprawa dachu [miasto]”, a mapa odpowiada krótką listą profili porównywanych przed jakimkolwiek telefonem.
- Zdjęcia skończonych robót budują pierwsze wrażenie, profil bez zdjęć prac wygląda na niesprawdzony obok takiego z czytelnym zestawem przed i po.
- Obszar działania pokazany na mapie mówi właścicielowi domu, czy telefon w ogóle ma sens; ekipa, która nie dojeżdża na tę ulicę, nie powinna się dla niej pokazywać.
- Ocena i najnowsze opinie czyta się przed wszystkim innym; spór zostawiony bez odpowiedzi przez kilka tygodni czyta się jako firmę, która nie reaguje.
- Lista usług (remont pod klucz, rozbudowa, zabudowa kuchni, tynki i elewacja) odsiewa niedopasowania, zanim zadzwoni telefon, profil ogólnikowy przegrywa z konkretnym.
- Godziny i oczekiwany czas reakcji zestawia się z pilnością: wyszukiwanie po pękniętej rurze zachowuje się inaczej niż wyszukiwanie remontu kuchni.
- Działający formularz wyceny albo odbierany numer znaczy więcej niż jakakolwiek odznaka czy zdjęcie.
Gdzie wpis ekipy przestaje zgadzać się z tym, co ekipa potrafi udowodnić
Kwalifikowalność to ta część, której klient nigdy nie widzi, a Google sprawdza ją najuważniej. Wpis firmy dojazdowej trzyma się na czterech rzeczach naraz: kto w ogóle może mieć tę kategorię, jak daleko jeździ bus, co pokazuje skończona robota i co mówią papiery po zleceniu. Wystarczy, że jedna z nich się rozjedzie, a wpis jest zagrożony na długo przed tym, zanim ktoś zauważy ciszę w telefonie.
- Zasięg zgłoszony na mapie sięga dalej niż ostatnia ulica, do której dojeżdża bus. Miejscowość dopisana kiedyś pod jedno zlecenie podwykonawcze wisi na liście latami i ściąga telefony, po których nikt nie pojedzie.
- Ustawienie kwalifikowalności się zsuwa: adres wychodzi na widok publiczny u firmy, do której klient nie przyjeżdża, a to dokładnie ta konfiguracja, za którą Google zdejmuje wpisy wykonawców.
- Kategorie branżowe przeżywają samą branżę. Ekipa, która odeszła od dachów, zostawia kategorię dekarską i część tygodnia schodzi jej na odmawianie robót, których już nie bierze.
- Materiał dowodowy się przerzedza. Zeszłoroczne zlecenie, zdjęcie katalogowe od hurtowni albo pusta galeria, a żadne z tego nie pokazuje klientowi, co ta konkretna ekipa zostawia po sobie.
- Cudza zmiana ląduje na numerze dyspozytorni, pinezce albo kategorii, a linia, która już nigdzie nie dzwoni, traci zlecenia, zanim biuro się o tym dowie.
- Drugi wpis przeżywa zmianę nazwy, przeklejenie oklein na busie albo rejestrację w katalogu, i dwie wersje jednej ekipy biją się o tę samą ulicę.
- Wpis zakładany osobno dla każdej ekipy sprawia, że mapa pokazuje kilka wersji jednej firmy bijących się o tę samą ulicę. Sama ekipa nie jest podstawą do profilu: za wpisem Google szuka obsadzonego miejsca z szyldem, a te bez jednego i drugiego zdejmuje.
Pola, usługi i działania, które mają znaczenie u wykonawcy
Google daje firmom działającym z dojazdem osobny zestaw pól. Chronią firmę wyłącznie wtedy, gdy są poprawnie ustawione i utrzymywane.
- Ustawienie obszaru działania: firma jest oznaczona jako dojeżdżająca do klienta, a nie przyjmująca u siebie, i adres znika z publicznego profilu to własna zasada Google dla tego typu działalności.
- Lista miast, dzielnic albo kodów pocztowych faktycznie obsługiwanych, realna, a nie napompowana ponad to, co ekipa dowiezie.
- Kategoria główna i dodatkowe zgodne z prawdziwą branżą (generalny wykonawca, firma remontowa, dekarz, monter okien i drzwi), zła kategoria ukrywa profil przed właściwymi wyszukiwaniami.
- Lista usług z konkretnymi robotami: co się robi, a nie ogólna etykieta w rodzaju „prace wykończeniowe”.
- Atrybuty, po których klienci filtrują, tam gdzie naprawdę pasują, lata na rynku, praca po umówieniu, wycena na miejscu.
- Formularz zapytania o wycenę albo odnośnik do rezerwacji tylko tam, gdzie naprawdę dociera do firmy i jest regularnie sprawdzany.
- Trzy rzeczy, o które dzwonią najczęściej, opłata za dojazd, obsługiwane rejony i to, czy wycena jest bezpłatna, wpisane w opis i w listę usług, a nie zostawione domysłom.
- Kanały wiadomości w profilu: numer odbierający wiadomości tekstowe albo odnośnik do WhatsApp, jeśli funkcja jest u Was dostępna dla tej kategorii i tego kraju, włączone tylko wtedy, gdy ktoś czyta je codziennie; zgłoszenie awarii z adresem i zdjęciem przecieku nie jest warte nic, kiedy leży nieodczytane.
Comiesięczna rutyna, która trzyma profil wykonawcy w ryzach
Ekipy w terenie rzadko siadają do własnej wizytówki, więc rutyna jest ułożona tak, żeby wymagała od Ciebie niewiele ponad potwierdzenie zmian. Przy regularnym przeglądzie menedżer zestawia profil na żywo z ostatnimi ustaleniami i przynosi wyłącznie rzeczywisty rozjazd.
- Obsługiwane miejscowości i dzielnice sprawdzamy względem tego, gdzie ekipa bierze zlecenia w tym miesiącu, a nie tego, co było prawdą przy zakładaniu profilu.
- Samo ustawienie obszaru działania (brak publicznego adresu, w zamian pokazany obszar) jest weryfikowane, żeby adres domowy nigdy nie wyciekł do publicznego wpisu przez przypadek.
- Kategorie branżowe i lista usług są zestawiane z pracami, które ekipa aktualnie przyjmuje, żeby firma, która przestała robić poddasza, ściągała wyraźnie mniej takich telefonów.
- Zdjęcia przysłane po zakończeniu roboty trafiają do portfolio, a prywatny dom rozpoznawalny na kadrze idzie w górę dopiero po zgodzie właściciela.
- Formularz wyceny albo podany numer testujemy, żeby potwierdzić, że wciąż trafia do kogoś w firmie, formularz, którego nikt nie sprawdza, szkodzi bardziej niż jego brak.
- Wszystko, co Google albo obca sugestia zmieniły bez pytania (kategoria, cyfra w numerze, pole adresu) zostaje widoczne razem z wcześniejszą wartością, dopóki nie powiesz, żeby ją przywrócić.
- Zdjęcia z realizacji, które wgrano, a potem zniknęły z galerii, odszukujemy i podmieniamy: numer domu w kadrze, cudza wizualizacja albo numer telefonu nałożony na obraz to zwykłe przyczyny, a Google nie zawsze mówi, która z nich zadziałała.
Adres, zasięg, ścieżka wyceny, zdjęcia: w tej kolejności idzie praca
Cztery poprawki wracają niemal na każdym profilu wykonawcy i bierze się je w stałej kolejności: co wpis mówi o adresie, jak daleko każe jeździć busowi, gdzie prowadzi przycisk wyceny i czyja robota wypełnia galerię. Każdy krok zamyka Twoje potwierdzenie.
- 1
Adres, zanim cokolwiek innego
Adres domowy stoi na widoku publicznym, choć nikogo się pod nim nie przyjmuje i na drzwiach nie ma szyldu. Potwierdzasz, czy klienci są tam obsługiwani w ogóle. Jeśli nie, menedżer ukrywa adres i przestawia profil na tryb firmy, która dojeżdża do klienta.
- 2
Zasięg złożony od nowa z tras tego sezonu
Potem menedżer czyta listę obsługiwanych miejscowości obok zleceń i tras tego sezonu. Miejscowości, których nie ma ani w jednym, ani w drugim, zwykle dopisane pod jedno zlecenie podwykonawcze, schodzą z listy. Mówisz, dokąd ekipa jeździ teraz, a gdzie odmawia.
- 3
Dokąd naprawdę prowadzi przycisk wyceny
Kliknięcie we wpisie ma otwierać formularz, który dociera do Twojej dyspozytorni, a nie ogólną stronę kontaktową. Menedżer przechodzi tę drogę, podmienia odnośnik tam, gdzie się urywa, i powtarza przejście po każdej zmianie na stronie. Potwierdzasz, który formularz biuro naprawdę czyta.
- 4
Zdjęcia, za którymi ekipa może stanąć
Na końcu galeria. Kadry, których nie ma w raportach z budowy, i ujęcia wzięte z katalogu hurtowni schodzą. Mówisz, czyje nieruchomości są na reszcie i czy właściciel zgodził się na publikację; rozpoznawalny dom czeka na tę odpowiedź.
Napisz listę miejscowości, do których naprawdę dojeżdżają Twoje busy
Kilka zdań o branży, ulicach w zasięgu i o tym, jak spływają zlecenia, tyle wystarczy na pierwszy przegląd. Menedżer zestawi to, co opublikowane, z zasadami Google dla firmy dojazdowej, zaznaczy nieaktualne i niezgodne z polityką, i odpowie pakietem pod Twój zasięg. Za to nic nie jest naliczane.
Porozmawiajmy o mojej wizytówceOpinie o ekipie i decyzje, które musi podjąć człowiek
Opinia po remoncie albo naprawie rzadko dotyczy gustu; dotyczy pieniędzy, bałaganu albo przesuniętego terminu, więc szablonowa odpowiedź czyta się jak obelga. Twój menedżer pisze odpowiedzi w uzgodnionym tonie, w miesięcznym limicie pakietu, i wciąga Cię w momencie, gdy skarga przestaje być kwestią opinii.
- Podziękowanie za prostą robotę dostaje konkretną odpowiedź (jaka branża, jaka ulica albo jaki typ realizacji), nigdy ogólnika przeklejanego do wszystkich opinii.
- Skarga na przepadłe okno czasowe dostaje rzeczową, nieobronną odpowiedź uzgodnioną wcześniej z Tobą: daty, przebieg zdarzeń, bez obietnic wykraczających poza zakres zlecenia.
- Wzorce powtarzające się więcej niż raz (ekipa notorycznie spóźniona, wyceny rozjeżdżające się z fakturą, nieoddzwanianie) idą do raportu, żeby usłyszał je prowadzący firmę.
- Opinia oczywiście fałszywa, dotycząca roboty, której ekipa nigdy nie wykonała, albo wyraźnie napisana przez rywala, trafia do zgłoszenia w procedurze Google; o zdjęciu decyduje wyłącznie Google.
Tu musi wkroczyć człowiek
- Nic, co dotyczy pieniędzy, przekroczonego terminu, szkody w nieruchomości albo bezpieczeństwa, nie jest obsługiwane przez menedżera samodzielnie, trafia przed Ciebie poza kolejnością, przed wszystkim innym, i publicznie nie wychodzi nic, dopóki Ty, a jeśli chcesz, także Twój prawnik albo ubezpieczyciel, nie zaakceptujesz brzmienia.
Co wykonawca naprawdę ma do opublikowania
U wykonawcy materiałem na wpisy jest dowód: zlecenie zamknięte w zeszłym tygodniu, sezon, który przynosi konkretny telefon, tydzień, w którym grafik się zapełnił. Ile wychodzi w miesiącu, ustala pakiet, a menedżer składa każdy wpis z tego, co ekipa przysyła z budowy.
- Wpisy o zamkniętych zleceniach ze zdjęć samej ekipy: gotowa łazienka, wymieniona rozdzielnica, przełożony dach, a rozpoznawalny dom idzie w górę dopiero za zgodą właściciela.
- Roboty sezonowe, które pokrywają się z realnym strumieniem zgłoszeń: rynny i przegląd dachu po opadzie liści, pierwsze suche tygodnie sezonu elewacyjnego, remonty wnętrz przez całą zimę.
- Nowa miejscowość w zasięgu albo nowy rodzaj robót, ogłaszane w bieżącym miesiącu pracy, gdy naprawdę ruszają, a nie wtedy, gdy o nich rozmawiano.
- Uczciwość grafiku: zapełnione do wiosny, znowu przyjmujemy wyceny, przerwa na czas długiej realizacji.
- Wyłącznie udokumentowane uprawnienia i wyłącznie tam, gdzie firma oddała papiery; z napisu na busie nikt niczego nie domyśla.
- Biznes wnosi plan treści, który rozkłada cały sezon robót jeszcze przed jego początkiem.
Jedna ekipa czy kilka map zasięgu naraz
Jedna lokalizacja
Pojedyncza ekipa to przede wszystkim pytanie o kwalifikowalność. Kategoria musi być taka, do jakiej branża ma prawo, lista zasięgu musi kończyć się tam, gdzie kończy się trasa busa, a galeria musi pokazywać robotę tej właśnie ekipy. Menedżer trzyma to równo, zagląda regularnie i spisuje, co się ruszyło. Start pasuje ekipie, której zależy na czystej kwalifikowalności i zasięgu, i niewiele ponad to. W pakiecie Biznes wpisy o zamkniętych zleceniach robią się regularne, i po to najczęściej wracają pojedyncze ekipy.
Sieć
Dwie ekipy w dwóch regionach to dwie osobne sprawy kwalifikowalności, nie jedna. Drugi wpis powstaje wyłącznie tam, gdzie stoi za nim osobne, obsadzone miejsce z szyldem, a sprawdza się to przed złożeniem wniosku: sama ekipa prawa do wpisu nie daje. Tam, gdzie wpisy naprawdę są dwa, każdy ma własną listę zasięgu, własną galerię dowodową i własny wątek opinii, a ton odpowiedzi i rytm raportowania pozostają wspólne. Wpis flagowy może stać na Pro, a regionalny na Start. Każdy obsługiwany wpis jest rozliczany osobno według swojego pakietu, a rachunek przychodzi jeden. Zasady samego Google zamykają tu drogę na skróty: wpis wymyślony dla miasta, do którego bus nie dojeżdża, liczy się jako naruszenie i pociągnie za sobą w dół każdy profil powiązany z firmą.
Kto co podpisuje we wpisie wykonawcy
Co robi menedżer
- Trzyma konfigurację kwalifikowalności: kategorię, do jakiej branża ma prawo, obszar działania zamiast publicznego adresu i listę zasięgu, która kończy się tam, gdzie kończy się ekipa.
- Składa materiał dowodowy ze zdjęć z budowy i notatek, które przysyłasz, i wstrzymuje kadr z rozpoznawalnym domem, dopóki właściciel się nie zgodzi.
- Wszystko, co dotyka kosztorysu, zmiany zakresu, szkody albo przekroczonej daty, oddaje Tobie, zamiast pisać odpowiedź samodzielnie.
- Co miesiąc spisuje, co się ruszyło we wpisie i dlaczego, i wnosi otwarte pytania do Twojego panelu, miejscowość wartą dopisania, branżę wartą skreślenia, zanim cokolwiek z tym zrobi.
Co potwierdzasz Ty
- To, co wie tylko biuro: realny promień wyjazdów w tym sezonie, jakie roboty ekipa bierze, a jakie oddaje, i jakie papiery stoją za każdym uprawnieniem wspomnianym we wpisie.
- Sformułowanie za każdym razem, gdy kosztorys albo spór o końcową fakturę wychodzi do publicznej opinii; bez Twojego podpisu nic w tej sprawie nie idzie w świat.
Jak zwykle wygląda pierwszy miesiąc u ekipy dojazdowej
przykład procesu, a nie wynik klienta-
Tydzień 1
Najpierw kwalifikowalność. Menedżer wchodzi na konto należące do firmy, spisuje każdą miejscowość zgłoszoną we wpisie, sprawdza, czy adres nie stoi na widoku publicznym tam, gdzie ustawienie mówi co innego, i ustala z Tobą, które poprawki są na tyle rutynowe, żeby robić je bez osobnego pytania.
-
Tydzień 2
Potem zasięg. Zgłoszone miejscowości schodzą do tych, do których bus naprawdę dojeżdża w tym sezonie, kategorie branżowe idą pod robotę, którą ekipa wciąż bierze, a numer dyspozytorni wybieramy, żeby upewnić się, że ktoś odbiera.
-
Tydzień 3
Następnie dowody. Pierwsza partia zdjęć z zamkniętych zleceń idzie w górę z odnotowaną zgodą dla każdej rozpoznawalnej nieruchomości, opinie bez odpowiedzi dostają ją w limicie pakietu, a spór o kosztorys albo szkodę odkładamy na Twoją decyzję.
-
Tydzień 4
Na piśmie. Dostajesz to, co znaleziono, co poprawiono i co opublikowano, razem z krótką listą tego, czym menedżer radzi zająć się dalej, a w pakiecie Biznes także szkic wpisów na kolejny miesiąc.
Dalej idzie przykład procesu, spisany po to, by pokazać kolejność pracy, a nie czyjś wynik i nie zapowiedź tego, co stanie się z Twoim wpisem. Ile zajmie każdy krok, zależy od pakietu i od tego, jak daleko rozjechała się obecna konfiguracja kwalifikowalności.
Pięć rzeczy, które wykonawca może sprawdzić we wpisie w tym tygodniu
- Otwórz listę profili, które ma firma, i poszukaj takiego założonego pod adresem budowy; miejsce, z którego ekipa schodzi po skończonej robocie, nie jest lokalizacją firmy na mapie.
- Przeczytaj wpisy opublikowane po ostatniej wichurze albo fali mrozów. Wpis mówiący, jak szybko przyjedzie bus, jest obietnicą, którą grafik musi trzymać długo po tygodniu, na który była pisana.
- Zestaw listę usług z robotą, którą ekipa bierze w tym miesiącu; dekarka zostawiona we wpisie na sezon grzewczy ściąga telefony, po których ekipa i tak odmówi.
- Policz oceny bez treści, które spadły w jednym krótkim odcinku, i zestaw je ze zleceniami zamkniętymi w tych samych dniach; paczka niepasująca do grafiku warta jest zapisania.
- Przeczytaj opis i usługi tak, jak przeczyta je obca osoba, i poszukaj tam opłaty za dojazd oraz obsługiwanych miejscowości. Tam, gdzie profil milczy, odpowiedź powstaje w rozmowie telefonicznej i rzadko zgadza się z Waszymi warunkami.
Ryzyka i ograniczenia
- Nic o uprawnieniach, polisie ani całodobowej dostępności nie trafia do profilu, dopóki firma nie przekaże dokumentów, które to potwierdzają, nie wnioskujemy zakresu z logo na busie.
- Drugiego wpisu w mieście, do którego ekipa naprawdę nie dojeżdża, nie założymy po to, żeby mapa zasięgu wyglądała okazalej, Google traktuje to jako naruszenie zasad, a konsekwencje mogą pociągnąć za sobą wszystkie powiązane profile.
- Ustawienie obszaru działania, to, które branże kwalifikują się do której kategorii, i co w ogóle uchodzi za firmę uprawnioną do wpisu to decyzje Google i różnią się między krajami.
- Wyceny, terminy i realny koszt roboty pochodzą od firmy, a nie z domysłu menedżera, żadna wycena nie trafia na profil, zanim firma jej nie potwierdzi.
Co jest takie samo w każdej branży
Strona branży powyżej mówi o tym, co zmienia się od firmy do firmy. Część poniżej jest taka sama dla restauracji i dla gabinetu stomatologicznego: pakiety, podział obowiązków i zasady Google. Chodzi o Profil Firmy w Google, czyli wizytówkę Google, którą wielu wciąż nazywa Google Moja Firma.
Jak działają tu pakiety
Każda obsługiwana lokalizacja ma jeden z trzech pakietów. Pakiet ustala, ile postów i odpowiedzi na opinie wchodzi w miesiąc, jak aktualizowane są dane profilu i czy są w nim comiesięczna optymalizacja, uzupełnianie o towary i usługi oraz reklama. Ceny są na stronie cennika. Zobacz ceny Wszystko, czym zajmuje się zespół
Start
Utrzymanie profilu
300 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT
- 4 posty lub oferty miesięcznie
- Do 50 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 3 zgłoszenia aktualizacji danych profilu
- Aktualizacja zdjęć
- Kod QR do opinii
- Podstawowy raport miesięczny
- Pierwsza odpowiedź menedżera do 2 dni roboczych
Biznes
Rozwój profilu
596 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT
- 24 posty lub oferty miesięcznie
- Do 200 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- Regularna aktualizacja danych profilu
- Comiesięczna optymalizacja profilu i jego SEO
- Stopniowe uzupełnianie o towary i usługi
- Plan treści i analiza konkurencji
- Rozszerzony raport miesięczny
- Konsultacja co kwartał
- Pierwsza odpowiedź menedżera do 1 dnia roboczego
Pro
Rozwój profilu i reklama
996 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT
- Wszystko z pakietu Biznes
- 24 posty lub oferty i do 200 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- Pierwsza konfiguracja i uruchomienie Google Ads
- Przygotowanie tekstów i obrazów reklamowych
- Reklama w jednym języku
- Prowadzenie i comiesięczna optymalizacja reklamy
- Rozszerzony raport z pracami i planem reklamowym
- Pierwsza odpowiedź menedżera do 1 dnia roboczego
Menedżer proponuje, Ty zatwierdzasz
Każdą zmianę, wpis i odpowiedź menedżer przygotowuje z Twoich materiałów. Nic nie jest publikowane, przywracane ani naliczane bez Twojej zgody; oznaczona zmiana albo zmiana pakietu czeka na Ciebie.
Kto co robi, w każdej branży
Co robi menedżer
- Regularnie sprawdza profil i prowadzi pisemny spis uzgodnionych danych.
- Przygotowuje aktualizacje danych profilu, posty i oferty z Twoich materiałów oraz z uzgodnionego planu.
- Odpowiada na opinie w miesięcznym limicie, w tonie ustalonym raz na starcie, a wszystko wrażliwe tego samego dnia przekazuje Tobie.
- Pisze raport miesięczny i wnosi rekomendacje na czat w panelu, zamiast działać samodzielnie.
Co potwierdzasz Ty
- Fakty, które znasz tylko Ty: aktualne godziny, ceny, usługi, zdjęcia, kto jest w zespole w tym miesiącu.
- Ton odpowiedzi ustalony raz na starcie i treść wszystkiego, co zostało przekazane Tobie.
- Zgoda przed przywróceniem wartości zmienionej przez kogoś innego i przed przejściem lokalizacji do innego pakietu; bez niej nic nie jest naliczane.
Co działa tak samo w każdej branży
- Własność i dostęp: profil pozostaje własnością firmy. Menedżer pracuje z Waszego konta z uprawnieniami menedżera, a pierwszym krokiem pierwszego miesiąca jest potwierdzenie, kto jest właścicielem profilu i kto jeszcze ma dostęp.
- Zawieszenie: gdy Google zawiesza profil, menedżer ustala prawdopodobną przyczynę, doprowadza dane do tego, co firma może udokumentować, i składa wniosek o przywrócenie. Termin i decyzja należą do Google.
- Duplikaty: drugi profil pod tym samym adresem albo stary po przeprowadzce zgłaszany jest do Google z dowodami. Co zostaje, a co się łączy, uzgadniamy z Wami przed wysłaniem.
- Pomiar: linki w profilu mają oznaczenia, więc połączenia, trasy i wejścia na stronę z profilu da się odróżnić od innych źródeł w Waszej analityce.
- Pytania i odpowiedzi: na pytania, które ludzie publikują w profilu, odpowiadamy na podstawie potwierdzonych przez Was faktów, a te, które się powtarzają, wpisujemy do profilu z wyprzedzeniem.
Zasady Google, które obowiązują w każdym profilu
- O pozycji w wynikach lokalnych decyduje Google, ważąc trafność, odległość i rozpoznawalność. Żadna firma nie kupi pozycji ani nie obieca miejsca w wynikach.
- Weryfikacja, uprawnienia i lista kategorii to zasady Google i różnią się między krajami.
- Zdjęć i opinii zostawionych przez inne osoby nie usuniemy. Tam, gdzie łamią zasady Google, można je zgłosić, a decyzję podejmuje Google.
- Rezerwacje, zamówienia albo dostawę podpinamy tylko wtedy, gdy już korzystasz z dostawcy, którego Google obsługuje w Twoim kraju.
- Liczbę postów i odpowiedzi na opinie w miesiącu ustala pakiet, a to, co niewykorzystane, nie przechodzi dalej. W Start dane profilu aktualizujemy na uzgodnione zgłoszenia, a w pakietach Biznes i Pro regularnie, w miarę zmian w firmie.
Opinie: ta sama polityka wszędzie
- Nie prosimy o opinie wyłącznie zadowolonych klientów, niczego nie oferujemy w zamian i nie usuwamy opinii; może to tylko Google.
- Nie obiecujemy oceny, pozycji w wynikach ani większej liczby klientów. Obiecujemy uzgodniony proces, co miesiąc.
Czym zespół zajmuje się w tej branży
Reszta pracy nad lokalnym SEO
Ta strona dotyczy profilu: tego, co menedżer utrzymuje w porządku na mapie co miesiąc. Wyniki lokalne zależą też od samej strony, od wzmianek w katalogach i od tego, gdzie klient trafia po kliknięciu w mapę. Tym zajmujemy się osobno, a ekspresowy przegląd pokazuje, co naprawdę Cię hamuje.
Specjalizacje w remontach i budowie
Trzy branże, które trafiają na tę stronę, bo problem z profilem ma tam ten sam kształt, choć zapytanie, które przychodzi, już nie.
Firmy dekarskie
Przeciek w tym tygodniu i planowana wymiana pokrycia to dwa różne zapytania, i oba zaczynają się od oglądu, a nie od liczby. W profilu ma znaczenie, na jakich budynkach ekipa pracuje, a portfolio musi pokazywać robotę tej ekipy, nie katalog hurtowni.
Porozmawiajmy o tym rodzaju działalności →Okna i drzwi
Salon wystawowy, pomiar i montaż to trzy różne kroki, i klient musi wiedzieć, który z nich odbywa się gdzie. Adres salonu i obszar, do którego dojeżdżają monterzy, to nie to samo, a wpis, który je miesza, wysyła ludzi pod zamknięte drzwi.
Porozmawiajmy o tym rodzaju działalności →Usługi ogrodnicze
Jednorazowy projekt i regularna opieka nad ogrodem kupuje się inaczej, więc profil musi pozwolić klientowi powiedzieć, o które z tych dwóch pyta. Sezonowe oferty warto pokazywać tylko wtedy, gdy ekipa jeszcze może przyjąć tę robotę.
Porozmawiajmy o tym rodzaju działalności →Najczęstsze pytania
Pracujemy w kilku miejscowościach. Utrzymacie nasz obszar działania w zgodzie z prawdą? +
Czy nasz adres domowy ma być widoczny w profilu? +
Klient wystawił opinię kwestionującą naszą fakturę. Co się dzieje? +
Czy dodacie do profilu informację o uprawnieniach i ubezpieczeniu? +
Mamy trzy ekipy w różnych regionach. Jeden pakiet na wszystkie? +
Nasz profil pokazuje się jako zawieszony. Co zwykle to powoduje u wykonawcy i czy możecie go przywrócić? +
Czy gwarantujecie więcej telefonów albo zleceń? +
Prosimy o opinię tylko wtedy, gdy odbiór poszedł dobrze. Czy to problem? +
Czy prowadzenie profilu załatwi nam odznakę Google Gwarantowane? +
Sąsiednia branża i co tam jest inaczej
Wpis, który przyznaje się wyłącznie do terenu, po którym jeżdżą Twoje busy.
Poproś o przegląd swoich wpisów. Przypisany menedżer odpowiada w ciągu jednego dnia roboczego: co poprawić najpierw, jaki pakiet na każdy obszar działania i ile to kosztuje, bo każdy wpis jest rozliczany osobno według swojego pakietu.
Porozmawiajmy o mojej wizytówce